piątek, 2 lipca 2010

Strefowanie w wydaniu Szii

Od dwóch treningów mamy w klubie strefy.
Najwięcej ćwiczyłyśmy palisadę, pare razy huśtawkę i kładkę.

Huśtawka -
Z początku Szi miała pewne obawy czy na pewno trzeba tam dalej iść. Ale dzielny z niej Szilot jest więc po 2-3 przypomnieniach co to jest huśtawka ładnie ją biegała, dzielnie zatrzymując się na środku i grzecznie czekając aż ona opadnie po czym ładnie zbiegnąć i zaliczając strefę :D
Kładka -
Za dużo jej nie ćwiczyłyśmy ale gdy Szila biegła na pełnych obrotach i mnie nie było obok to w pięknym stylu ją przeskakiwała, jednak gdy Pańcia biegła równo z pieskiem albo przed - strefa była jak najbardziej. Ale wolę nie ryzykować i będziemy się uczyć zatrzymywania z miseczką.
Palisada-
Najbardziej się jej obawiałam a jak na razie, najładniej wychodzi ! :D
Mamy bardzo ładną strefę zbieganą z zaliczeniem jej w 100 %. Ba nawet na potwierdzenie tego mamy zdjęcia ! 8)

Nawet od tyłu :P

Pisząc tą notkę wzięło mnie coś o na szybkiego zrobiłam filmik.

1 komentarz:

  1. hejka ;) Fajnie strefy już Szila opanowała :)
    Mam pewne pytanko, gdzie trenujecie agility?

    OdpowiedzUsuń